Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 10 2015

haszraa
09:28
1634 d432 500
"Przeminęło z wiatrem"  Margaret Mitchell      tłum.: Celina Wieniewska
wydanie: Czytelnik   Warszawa 1986     t. 1.    str. 41
Reposted bymuskaan muskaan

July 09 2015

haszraa
22:24
Animal Hospital
Reposted fromMysticen Mysticen viaikari ikari
haszraa
22:20
0585 9be9 500
Janusz Korczak
Reposted frombe-awesome-today be-awesome-today viafoods foods
22:20
4822 77f2 500
Reposted fromfreakish freakish viaquinne quinne
haszraa
22:18
Nie wiedziałam, że to miłość. Potem poczułam jak mnie obejmujesz. Co miałam zrobić? Poddałam się.
— Ain't nobody
haszraa
22:13
haszraa
22:13
Reposted frompipp pipp viatilde tilde
22:09
9865 d27c 500

allaboutpynchandbooks:

Guardian of the bookshelf

Reposted fromfleursdemal fleursdemal viaoll oll
haszraa
22:08
9149 6ab2 500
Reposted fromwronia wronia viaoll oll
haszraa
22:08
Reposted fromgruetze gruetze viaoll oll
haszraa
22:07
7604 f1cd 500
credits to @noticeable
Reposted fromnoticeable noticeable viatilde tilde
haszraa
22:07
0678 baeb
Reposted fromnoirchocotte noirchocotte viatilde tilde
haszraa
22:06
9883 47b4
Reposted fromblackheartgirl blackheartgirl viatilde tilde
haszraa
22:05
6689 684a
sick move
Reposted fromdelima delima viaZurui Zurui
haszraa
22:05
6789 fef8
Reposted frombjureczko bjureczko viatilde tilde
haszraa
22:02
Oh, Grandma
Reposted fromfabs3 fabs3 viaruinyourday ruinyourday
haszraa
22:01
Zabawna rzecz - im więcej czasu spędzamy w czyimś towarzystwie, tym bardziej zmienia się on w naszych oczach. Przyglądamy mu się, poznajemy jego rysy twarzy, ruch warg, kiedy wymienia pewne słowa, jego ekspresję. Najdrobniejsze oznaki zmiany nastroju stają się fascynujące. A potem ten ktoś zaskakuje nas, kiedy nagle zdajemy sobie sprawę, ile godzin spędziliśmy w jego towarzystwie, nie wiedząc nawet, że czas płynie. I dopiero wtedy dociera do nas, że staliśmy się najbliższymi przyjaciółmi. Wiemy o nim wszystko: kiedy zacznie czyścić okulary, kiedy włoży ręce do kieszeni i kiedy będzie się nam przyglądał, gdy patrzymy w inna stronę.
— Aimee Agresti – "Olśnienie"
haszraa
22:00
2245 6281 500
Reposted fromjuszkainspiracje juszkainspiracje viaZurui Zurui

July 01 2015

haszraa
10:23
i komentarze
                             np 9.   z  2005-06-08

"Chemia miłości czyli mendelejew romantyk

Zawartość substancji chemicznych w naszym organizmie waha się nie tylko pod wpływem radosnych emocji. Dowiódł tego prof. Michel Liebowitz z New York State University. Badał nieszczęśliwie zakochanych, osoby w stanie depresji lub próbujące popełnić samobójstwo. Wszyscy chorzy z miłości lub ci, którzy z tego powodu odebrali sobie życie (uczony miał dobre kontakty z policją nowojorską i mógł badać mózgi samobójców), mieli obniżony poziom substancji o nazwie fenyloetyloamina (PEA). Liebowitz dowiódł jednoznacznie, że miłość może (chemicznie) zabijać.

To właśnie fenyloetyloamina jest tym związkiem chemicznym, który neurobiolodzy najczęściej kojarzą ze stanami emocjonalnymi określanymi jako miłość lub zakochanie. Od dawna było wiadomo, że PEA należy do grupy amfetamin (narkotyków) i że jej podwyższone stężenie w mózgu objawia się stanami podobnymi do tych, jakie odczuwają narkomani: euforią, bezsennością, uczuciem nieuzasadnionej radości, pewnością siebie, zaburzeniami łaknienia czy depresją na przemian z ożywieniem i brakiem koncentracji. Krótko mówiąc, zakochani są w stanie nieustannego amfetaminowego rauszu. Towarzyszy mu bezkrytyczne oczarowanie kochaną osobą.

Reakcją na podniesienie poziomu PEA w mózgu jest zwiększone wydzielanie noradrenaliny – hormonu zwanego też substancją miłości. Nie znamy dokładnie jej działania, ale wiemy, że jej wysoki poziom w mózgu uwalnia wydzielanie innego związku – dopaminy.

Dopamina, nazywana „cząsteczką szczęścia”, odpowiada za chemiczne procesy w mózgu kontrolujące ruch i zdolność odczuwania przyjemności. Razem dopamina i PEA wywołują doznania, które ludzie odczuwają jako miłość. Poza tym dopamina w reakcji na zdarzenia lub zachowania wywołujące przyjemność, np. seks, pobudza obszar mózgu zwany „ścieżką nagrody”.
Zależności między PEA i dopaminą sprawiają, że przebywanie z kochaną osobą wywołuje takie same uczucia, jakie towarzyszą odbieraniu nagród i wyróżnień.

Dopamina pobudza też produkcję innej ważnej substancji – oksytocyny. Hormon ten produkowany jest głównie w mózgu, ale także w jajnikach i w jądrach. Magia oksytocyny polega na tym, że działa ona w momentach niezwykle istotnych dla człowieka. Wywołuje skurcze macicy wypychające w trakcie porodu dziecko na świat. Przy orgazmie kobiety nasila uczucie rozkoszy. Odpowiada także za laktację w trakcie karmienia niemowlęcia.
Wysoki poziom tego hormonu pobudza również uczucia macierzyńskie u matek nowo narodzonych dzieci. Szczurzyce, którym do mózgu wstrzykiwano substancję hamującą działanie oksytocyny, porzucały młode zaraz po urodzeniu.

U mężczyzn z kolei niewielka ilość oksytocyny we krwi jest konieczna, by doszło do erekcji. Jednak zbyt duże jej stężenie może uniemożliwić wzwód. Z kolei od szybkości obniżania się poziomu oksytocyny zależy czas, jaki musi upłynąć od jednego stosunku do ponownego wystąpienia objawów podniecenia seksualnego. Jeśli jeden mężczyzna „może znowu” za 15 minut, a inny za 15 godzin, to mimo że ten pierwszy jest prawdopodobnie ulubieńcem kobiet, obaj są całkowicie normalni, a jedynie oksytocyna działa u nich inaczej.

Najmniej zbadaną pod względem mechanizmów reakcji cząsteczką emocji jest noradrenalina. Działa podobnie do adrenaliny – podwyższa ciśnienie i poziom glukozy we krwi, a u zakochanych powoduje uczucie podniecenia, zmniejsza apetyt i przyczynia się do skurczów naczyń krwionośnych. Skurcze zatrzymują krew w członku lub w łechtaczce, co powoduje ich lepsze ukrwienie i uwrażliwienie na dotyk. Ponadto noradrenalina podnosi ciśnienie krwi i przyśpiesza bicie serca. To właśnie ona odpowiada za znane i wstydliwe dla zakochanych czerwienienie się na widok ukochanej osoby.
Ale najważniejsza i tak jest fenyloetyloamina (PEA).

Jak zgodnie twierdzą naukowcy, nasz organizm z czasem uodparnia się na jej działanie. Tolerancja na PEA pojawia się między 18. miesiącem a 4. rokiem trwania związku. Statystycznie miłość trwa zatem nie dłużej niż cztery lata. Zakończenie fazy fenyloetyloaminowej w miłości nie oznacza jednak, że ludzie muszą się rozstać. W większości wypadków tak nie jest. Do głosu dochodzą endorfiny, tłumione dotąd przez PEA.

W swym „znieczulającym” działaniu podobne są do morfiny. Przynoszą spokój, przywiązanie, przyjaźń, harmonię, ale także bardzo często nudę. Jeżeli u obu partnerów procesy chemiczne związane z PEA i endorfinami zachodzą w tym samym czasie, związek pozostaje trwały. Jeśli jednak biochemiczne zegary mają inaczej ustawione wskazówki, pary zazwyczaj się rozstają.

Miłość jest chemią. Naukowcy mają prawo opisywać ją jako ciąg skomplikowanych reakcji. Ale nie oznacza to, że traci ona magię, niepowtarzalne piękno i wzruszenia, jakie w nas wywołuje. Żadna reakcja chemiczna nigdy nie opisze uniesienia, jakiego doświadczymy, gdy ukochana osoba szepcze nam „kocham cię”. I obojętne jest, czy szeptała to na pierwszej randce, będąc na fenyloetyloaminowym haju, czy w noc po srebrnych godach, pod wpływem oksytocyny wpływającej na harmonię i przywiązanie. (archiwum newsweek)
  Komentarz - autor: To nie prawda | Lipiec 9, 2009"

June 30 2015

haszraa
21:12
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl